czwartek, 10 października 2013

Tkanie na krośnie

To zrobiłam ja :) 






Na takim krośnie próbowałam swoich sił.



Więcej zdjęć i opowieści na temat moich prób tkackich - za kilka dni. Dzisiaj po prostu musiałam się pochwalić! :) Tak na gorąco :)

Kiedyś zrobiłam taką kamizelkę   Potem była druga, dzisiaj skończyłam trzecią! :) Podobała się dzieciom, włóczki jeszcze trochę mam, więc kto wie... co jeszcze z niej udziergam.   Na fotce jest prosto z drutów, muszę jeszcze ją trochę zblokować, wtedy nabierze lepszego, dopracowanego wyglądu. 



Dzięki, dzięki wielkie za każdy komentarz :) 

Pozdrawiam... :)

38 komentarzy:

  1. Wow! Krosno - super sprawa! Kiedyś przez prawie godzinę oglądałam jak pewna pani tkała coś pięknego i kolorowego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O!..krosno..a to ci niespodzianka..oj nie znam sie na tym Jolu, ale widze ze mialas frajde i nawet Ci cos juz wyszlko.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo, ja też się nie znam... poznaję i próbuję. Po prostu jestem zainteresowana i może kiedyś... ;)

      Usuń
  3. ZAZDROSZCZĘ jak nie wiem tego tkania!
    I do tego jak zwykle idealnie!
    Człek może u Ciebie spokojnie wpaść w kompleksy po same uszy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ata, w kompleksy nie wpadaj! Ja naprawdę próbuję dopiero i o żadnej perfekcji nie ma mowy! Ale, jak już pisałam wyżej, do Alicji, chciałam spróbować. Wychodzi i jest OK :)

      Usuń
  4. O! Krosno, nie próbowałam nigdy. Jestem ciekawa, co z tego wyszło :) Kamizelka bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech... no co wyszło? Taki tam kawałek utkanej materii ;)

      Usuń
  5. Dobra, dobra - tak trzymaj. Może wreszcie ktoś mnie kopnie, żebym znalazła chwilkę i usiadła do harfy. A Twoje próbki genialne, kamizelka takoż :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwka... ja bym już siedziała przy tej harfie, Twojej! ;)

      Usuń
  6. Świetna "próbka", dobrze, że się już tyle lat znamy i ja w kompleksy nie mam zamiaru wpadać - Jola wszystko robi perfekcyjnie i już.
    Ja po prostu istnienia krosna nie przyjmuję do wiadomości .... :):):)
    Ściskam mocno !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tereniu, chciałam bardzo i spróbowałam. Chciałabym coś pięknego kiedyś utkać :)

      Usuń
  7. Widzę, że krosno do Ciebie szeroko wyciąga ręce.
    Pięknie Jolu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne krosno i to co utkałaś! Kamizelka też śliczna! :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie Ci wyszła ta tkanina. Kamizelka super.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ mięciutko wygląda ta kamizelka, przytulaście tak! No a krosno - wiadomo - imponujące! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamizelka się sprawdza :) A krosno...? ech... mieć takie... [rozmarzona]

      Usuń
  11. Ale Ci zazdroszczę tej nowej umiejętności tkania. Cudnie wychodzi - pewnie szal. Kamizelka również zachwyca. Co to za włóczka Jolu? Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu :) Kamizelka zrobiona z akrylu, takie cieniowany, kolorowy... dawno temu gdzieś zdobyty ;)

      Usuń
  12. Śliczna kamizelka, mój mały w podobnej biega: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... chłodno już się robi, a kamizelki grzeją w plecy :)

      Usuń
  13. krosna mmm... kiedyś bardzo chciałam się tego nauczyć ale jednak wciągnęły mnie niespodziewanie frywolitki i tak chyba już zostanie :)
    piękne to coś co utkałaś Joluś oj piekne.

    OdpowiedzUsuń
  14. O ŻESZ jakie cudo! Jakże ja bym chciała umieć tkać na krośnie!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym chciała umieć! Próbuję...

      Usuń
  15. Cudowne! Czy na krośnie robi się z jakichś specjalnych nici? Opowiedz jak to działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj... moja korespondentko :) Wiedzy w temacie krosna i nici, to ja mam tylko teoretycznie. Warto zajrzeć do innych osób robiących tkaniny. W poprzednim wpisie podałam linki do Basi i Justyny. Pani Ewa, która była na naszych warsztatach, robi z jedwabiu, merynosów... raczej ze szlachetnych włókien. Jej szale są miękkie i ciepłe. Ja jeszcze nie za bardzo w temacie ;)

      Usuń
  16. super,podziwiam! świetna sprawa takie krosna,a jakaż to satysfakcja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak! Satysfakcja wielka! Chyba widać to po moich wpisach :)

      Usuń
  17. O rety jaka fajna sprawa Pani tkaczko:) piękna rzecz wychodzi spod Twoich rączek, tak mnie Twoja nowa zabawka zachwyciła, że zapomniałam o tym co wydziergałaś:) fajne, ciepłe i przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny kawałek utkanej materii.
    Krosno jest fascynujące, gdyby nie tona materiałów czekających w szafie, pewnie spróbowała bym swoich sił, a tak trafi na listę rzeczy do spróbowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jolu, postaram się być w środę na Owcach, to zobaczę, co jeszcze innego utkałyście. I przyniosę naszą ramkę do tkania. Oby dzieciaki nie miały za dużo lekcji do odrabiania, to będę mogła się wybrać :) Już Ci pisałam, że tkaninka bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń