wtorek, 8 listopada 2016

Kolanówki

Zimno się robi. Poranki zimne... wieczory... 
W takich kolanówkach nikt nie zmarznie w nogi :) 











Kolanówki zrobiłam na pięciu drutach nr 2 i 3 z włóczki skarpetkowej Regia (skład: 75% wełna, 25% poliamid). Bardzo lubię robić z tej włóczki. Mam w zapasie różne kolory ale wiadomo... ciągle jakiegoś koloru brakuje. Zakupy na skarpetki robię w "Zamotane". Piszę o tym, bo obsługa w tym właśnie sklepie internetowym jest niesamowita! Zamówioną włóczkę mam u siebie dosłownie z dnia na dzień! Dziękuję Pani Urszulo :) 


15 komentarzy:

  1. Ależ muszą być cieplusie.Świetne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! W dodatku w moich ulubionych szarościach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne :) Sto lat świetlnych nie robiłam na drutach, a skarpet to już w ogóle. Pocieszam się, że nie da się wszystkiego robić.
    A te podkolanówki podobają mi się wyjątkowo, piękne połączenie i takie uch! zimowe!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale super! Super, super, super !Też takie zrobię.


    Kiedyś....

    A co ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają i chyba powinny być dla mnie inspiracją. Nigdy nie robiłam skarpet, ale w mojej pracowni jest dość chłodno i takie skarpety byłyby naprawdę przydatne. Dodatkowo podoba mi się wzór tych tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie o takich zamarzyłam, tylko, że ja nie umiem robić skapet.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jolu, zbieram szczękę z podłogi... Są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kopara mi opadła do ziemi. Cudowne kolanówki. Zawsze mi babcia robiła albo mama. Ja niestety ani zdolności nie mam w tym kierunku ani cierpliwości. Gratuluje :)

    Dużo zdrowia na zaś życzę bo zima przyszła ta paskuda której tak nie dzierżę
    http://kasinyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń