piątek, 18 kwietnia 2014

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Rozpoczęte trzeba skończyć...

...i zaczynać coś nowego!
U mnie ciągle milion pomysłów w głowie. Ale tak jest, że czasem trzeba wrócić do tego co się zaczęło.
Skończę serwetę na drutach! Skończę! Daaawno zaczęłam (oj, daaawno!) i znowu mnie zafascynowała! Ma swój urok cichutkie liczenie: "...dwa lewe, dwa razem na prawo, jedno przekręcone, cztery razem, podwójny narzut..." i tak dalej :)






Szyję też :) Takie próby PP 





...i takie próby pikowana :) To lewa strona, prawa na razie musi być moją tajemnicą ;)



Wiosna na całego! Pogoda wprowadza w dobry nastrój :) Wszystko się zieleni, kwitnie, słońce grzeje... Jest dobrze :) 
Pozdrawiam i zapraszam :) Zaglądajcie, komentujcie, bywajcie u mnie :)


piątek, 21 marca 2014

Sama słodycz ;)

Sprawdziłam zawartość cukru w cukrze! Kołderka słodka do bólu! 
A skąd taki pomysł? No właśnie! Mam mnóstwo resztek. Posegregowane kolorami w kartonach. Postanowiłam je zużyć i tak zrodził się pomysł na kolorowe kołderki, pledziki, może jeszcze poduszki do kompletu. Oto pierwsza kołderka w rozmiarze 80/100cm. 


Pomysł na wykorzystanie resztek jest dobry. Tylko jest jedno ale! Resztek nie ubyło! Nadal mam karton w różowościach! Zastanawiam się ile takich kołderek muszę uszyć by zobaczyć pusty karton!? Ech... chyba zabiorę się za szycie czegoś innego, naprodukuję ;) kolejne resztki... i tak dążę do nieskończoności!

Pozdrawiam ciepło i słonecznie, wiosennie i... różowo!


piątek, 14 marca 2014

Wiosennie :)

Jeszcze nie ma kalendarzowej wiosny, a pogoda... jak widać :) Ciepło, słonecznie, kwitną wiosenne kwiaty... 
U mnie też zakwitły :) 
Jeszcze nie zaparzyłam kawy, czekam na gości :)


Pogaduszki przy filiżance kawy będą o pierwszych kwiatkach, o wiośnie, słońcu, błękitnym bezchmurnym niebie :) 

Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za Wasze komentarze. Życzę dużo słońca na nadchodzący  weekend, chociaż zapowiadają zmianę pogody :( 


poniedziałek, 3 marca 2014

Kołderka za jeden uśmiech.

Oj... dawno nie szyłam uśmiechowej kołderki  Czas nadrobić zaległości.
Skończyłam w miniony weekend kołderkę dla Jeremiaszka 








Tu pokazuję w zbliżeniu wypikowane autka. 




Spójrzcie jeszcze, jakie ciekawe efekty osiągnęłam podczas szycia! Tak kołderka wyglądała pod słońce :) Jak witraż! :)




Mam nadzieję, że mały Jeremiaszek uśmiechnie się na widok kolorowych, haftowanych obrazków, z motywami, które lubi :) 

Autorkami haftów są: Kasia, Henia, Ala, Andula, Monika, DOO, LucynaJola, Maria i Danuta.


Powiększyła się znowu moja kolekcja naparstków! Ewa przysłała mi z Paryża naparstek i widokówkę z pięknym, charakterystycznym widokiem tego miasta. Dziękuję :) 



Dziękuję za każdy komentarz :) Dziękuję, że zaglądacie do mnie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich obserwatorów mojego bloga :) 
Do następnego spotkania!

piątek, 21 lutego 2014

Doświadczenia. Nauka.

Porażka! 
Nadciąga totalny kataklizm!

Zastanawiałam się jak zatytułować ten wpis. Doszłam jednak do wniosku... żadna porażka, kataklizmu też nie ma! Zbieram doświadczenia i w myśl przysłowia... całe życie się człowiek uczy! O! Uczę się od najlepszych. Oto co z tych nauk z Dagmarą zrobiłam? Proszę bardzo :)









Dlaczego myślę o tym jako porażka? No to po pierwsze: Czapka wyszła za mała! Ten wzór nie jest aż tak bardzo rozciągliwy, jak zwykły prawy dżersej. Nabrałam za mało oczek. Czapka wyszła mała, za ciasna... We wcześniejszych komentarzach Frasia zwróciła mi na to uwagę pisząc: "Mam nadzieję, że nabrałaś wystarczającą ilość oczek na ściągacz, bo te dwukolorowe ściągacze wychodzą ciaśniej, niż takie z jednego rodzaju włóczki :)" Ale... no wcale nie chciałam być mądrzejsza! Nabrałam oczka już wcześniej i wydawało mi się... jednak tylko wydawało mi się, że nabrałam wystarczająco!

No... bez przesady, aż tak tragicznie jest. Wiem przynajmniej, na czym polega "fair isle", wiem jak się to robi. Przyznaję, że wpadłam po uszy w te wzory, technikę, kolory... Podoba mi się! Jeszcze do tego wrócę :)


Wasze odwiedziny i komentarze cieszą mnie :) Tyle nowych osób zagląda tutaj! Dziękuję :) 
Pozdrawiam serdecznie i zapowiadam, że dzisiaj... PIĄTECZEK! :) Weekend tuż, tuż :) 
Miłego :)

wtorek, 11 lutego 2014

Czy guzik może inspirować?

Dla mnie guzik jest ważny. Musi pasować do całości i być ozdobą. Zawsze jest tak, kiedy szyję coś, co wymaga zapinania. Guzik musi być tą przysłowiową "wisienką na torcie".

Uszyłam kolejne etui na druty KP. Tu zaczęłam od guzika właśnie! Guzik był inspiracją!









Etui w całości, zapięte na guzik, prezentuje się tak :)




A tak wygląda w środku.  Schowki, kieszonki... na miarkę, żyłki, końcówki do zabezpieczania oczek na żyłce... wszystko tam ma swoje miejsce. Nic nie zaginie, nie zapodzieje się.




Ja tymczasem robię na drutach czapkę. Żakardy ćwiczę. Bardzo podobają mi się czapki i rękawice w norweskie wzory. Gdzieś tam, za rok... kolejna zima! Będę nosiła kolorowe czapki, szale, rękawice i co mi tam jeszcze przyjdzie do głowy! 
Ćwiczę te norweskie wzory razem z Dagmarą Jakie ona robi czapki! Zajrzyjcie do niej! Ech... :)))




Dawno temu robiłam już wrabiane wzory. Pamiętam jak plątały mi się włóczki, zmiany kolorów... zupełnie inaczej prowadziłam nitki! Teraz, nauczyłam się robić wzory inaczej. A swoją drogą, te włóczki współczesne! Ech, przyprawiają o zawrót głowy! Można się świetnie bawić kolorami, używając tylko dwóch motków!

Pozdrawiam serdecznie wszystkich moich obserwatorów :)
Dziękuję za komentarze :)