poniedziałek, 21 maja 2018

Ilustarcje do pewnego projektu (2)

Jednym słowem dużo o tym, co wiąże się z moim miastem, portem i nie tak odległym naszym morzem.

Kolejna ilustracja przedstawia Wały Chrobrego. To bardzo przyjemne miejsce, reprezentacyjne. Piękny widok na Odrę, Łasztownie, dźwigi portowe...  Widokówkę z Wałami Chrobrego już uszyłam kiedyś. Tu jednak jest ciut inne spojrzenie na to miejsce.
Cóż więc mogłam uszyć do wiersza pod tytułem...

"Na Wałach Chrobrego" [fragment wiersza p.Ścisłowskiego]

"Lubię chodzić wiosną Wałami Chrobrego,
kiedy pierwsza zieleń barwy swe rozrzuca,
lubię się zatrzymać nad Odrą..."



Dziękuję za miłe przyjęcie poprzedniej ilustracji. Za jakiś czas znowu pojawi się nowy widoczek, zapraszam :)





piątek, 11 maja 2018

Ilustracje do pewnego projektu (1)

Zostałam zaproszona do udziału w pewnym projekcie. 
Powstaje album z piosenkami o regionie nadbałtyckim, o Szczecinie... trochę historii, bałtyckich legend, wspomnień bardziej współczesnych... Jednym słowem dużo o tym, co wiąże się z moim miastem, portem i nie tak odległym naszym morzem.

Do zilustrowania tego projektu zaprosiła mnie pani Liliana Skarbińska-Karaś. Dostałam teksty piosenek i "wolną ręką" do interpretacji plastycznej :) 

"Szczecińska wiosna" [fragment wiersza p.Ścisłowskiego]
 
"...i magnolie zakwitną w Szczecinie,
rozweselą swym kwiatem różowym.
Tam gdzie Jasnych Błoń przestrzeń świetlista
zazielenią się wszystkie platany,
tutaj wiosna odnajdzie swą przystań,
tutaj z wiosną się wszyscy spotkamy."



Tak wygląda moja wiosna w Szczecinie :) Obrazek oczywiście uszyty. Rozmiar ilustracji - 21/15cm (A-5) 

Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzin. Będą kolejne ilustracje do piosenek :)








poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Jest... jest wiosna! :)

Zajrzałam na mój blog a tu... zima jeszcze starszy! Nie, tak być nie może! Przecież na świecie tak pięknie :)

Nie mam nowych prac do pokazania, bo cierpię... na brak wolnego czasu :( Ale... w myśl przysłowia: "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"! O! 
A mam wyczekaną wiosnę! Proszę bardzo :) Zachwyca mnie każdy zielony świeży pączek,każdy kwiatek,   kotek wygrzewający się na słońcu, wiewiórka... ech... spacerując można cieszyć się ciepłem, słońcem... 

Proszę bardzo! Czyż świat nie jest piękniejszy z każdym dniem? 


































Chociaż dzisiaj u mnie pada... jednak i ten deszcz cieszy. Wszystko wkoło robi się taaakie zielone! Deszcz też potrzebny :)  Jak się nie ma co się lubi... ;) Pozdrawiam wiosennie :)



piątek, 9 marca 2018

Zima jeszcze trwa

Ciepłe skarpety zawsze mile widziane :) Ojjj... tak! :)





Zima jeszcze trwa, chociaż do kalendarzowej wiosny już tak blisko :)  Nie tak dawno - mrozy, jakich przez całą zimę nie było! Dwa... trzy dni temu - taki widok za oknem!




No to co pozostaje? Zakładam ciepłe kolanówki i... aby do wiosny! :)
Niech wiosna przybywa, bo spragnieni słońca i ciepła czekamy niecierpliwie :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrych dni :)






wtorek, 23 stycznia 2018

Takie tam...

O wszystkim i o... niczym dzisiaj ;)
Styczeń dobiega końca, czas świąteczny się kończy. Wspomnę więc jeszcze o jednym prezencie, który uszyłam. 
Okładka na zeszyt. Surowy len i piórko sójki.
Przód i tył okładki.







I zbliżenie na piórko. 




Zimową porą dokarmiam ptaki w karmniku na ogródku. Czasem zostawiają mi piórko ;) Właśnie takie zostawione piórko było inspiracją do uszycia tej okładki. Niestety oryginał mi się gdzieś zawieruszył :( Być może zgarnęłam razem ze szmatami sprzątając po szyciu. Ale... mam jeszcze jedno piórko! Oto zdjęcie. Kto zgadnie, jaki ptaszek mnie odwiedził? ;)






No i jeszcze na koniec tego wpisu! Bajkowy, zimowy, piękny wieczór :)





Trzymajcie się ciepło i zaglądajcie do mnie, zapraszam :) 
Pozdrawiam... :)

wtorek, 9 stycznia 2018

Czapka i szalik na drutach

Wracam jeszcze do świątecznych prezentów. 
Oto jeden z prezentów, które zrobiłam własnoręcznie. Szalik baktus i czapka na życzenie ;) 



Obdarowana zadowolona i przy obecnej pogodzie chętnie zakłada czapkę i szalik :) Ja też jestem zadowolona z efektu. 
Komplet zrobiłam z włóczki  Magic Fine Yarn Art 557

Pozdrawiam i  dziękuję za komentarze i odwiedziny na moim blogu :)

czwartek, 28 grudnia 2017

Kolorowa kołderka dla Miłoszka

Od jakiegoś czasu nic na blogu się nie dzieje. W rzeczywistości tak nie jest! Dzieje się u mnie trochę ;) Może wolniej, niespiesznie... takie krótkie dni, mało chwil słonecznych... nie ma jak robić zdjęć :( Nie jestem profesjonalistką w robieniu zdjęć i te krótkie, ciemne dni nie sprzyjają, bym coś w miarę dobrze sfotografowała. Ale czasem udaje się, raz lepiej, raz gorzej... ;)

W październiku uszyłam kołderkę dla Miłoszka. Jest kolorowo, wesoło, ciepło i mięciutko ;) Rodzicom Miłoszka podobała się ta kołderka. Miłoszek jeszcze nic nie powiedział. Jest malutki. Ma dopiero kilka miesięcy.





Pozdrawiam serdecznie :)