czwartek, 1 grudnia 2016

To już niebawem...

Dzisiaj pierwszy dzień grudnia. Za niecałe cztery tygodnie... Boże Narodzenie!

Teraz to już czas najwyższy coś przygotować na te święta :) 
W takim klimacie mijają mi wieczory :)




Pozdrawiam serdecznie :)

poniedziałek, 21 listopada 2016

Koty. Kot jesienny i zimowy.

Dawno temu znalazłam w sieci dwie grafiki z kotami. 
Pomyślałam, że chciałabym uszyć te koty! Zapisałam sobie miniaturki i... czekały w zakładce "do realizacji". Teraz nadarzyła się okazja. Przełom jesieni i zimy, urodziny, prezent... Jak nie teraz, to kiedy!? Uszyłam :) Dzisiaj poduszki zostały wręczone. Nowi właściciele zachwyceni :) Tak mi przynajmniej dali odczuć ;) 

A jak Wam się podobają nie całkiem moje koty? 









A to grafiki, którymi bardzo się inspirowałam.




 Cieszę się, że podobają się moje robótki na drutach. Robię kolejne skarpety, rękawiczki... Druty to spokojny relaks przy wieczornej herbatce. Dziękuję za odwiedziny i wpisy. Zapraszam za jakiś czas znowu :)

Pozdrawiam...

czwartek, 10 listopada 2016

Barter

...to wymiana bezgotówkowa, czyli towar (bądź usługa) za towar (bądź usługę). W skrócie coś za coś :)  

  Kolanówki z wcześniejszego wpisu ...zamieniłam na wisior!





  
Zobaczcie jakie piękne rzeczy robi Joanna z Pracowni Vesrtra






Pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie :)

wtorek, 8 listopada 2016

Kolanówki

Zimno się robi. Poranki zimne... wieczory... 
W takich kolanówkach nikt nie zmarznie w nogi :) 











Kolanówki zrobiłam na pięciu drutach nr 2 i 3 z włóczki skarpetkowej Regia (skład: 75% wełna, 25% poliamid). Bardzo lubię robić z tej włóczki. Mam w zapasie różne kolory ale wiadomo... ciągle jakiegoś koloru brakuje. Zakupy na skarpetki robię w "Zamotane". Piszę o tym, bo obsługa w tym właśnie sklepie internetowym jest niesamowita! Zamówioną włóczkę mam u siebie dosłownie z dnia na dzień! Dziękuję Pani Urszulo :) 


piątek, 28 października 2016

Jesień idzie przez park... (warsztay w Szkole Podstawowej nr1 w Szczecinie)

Lubię każdą porę roku. Naprawdę lubię :) Dla mnie każda pora ma swój urok. 

Jesień... jesień chodzi przez park! Tak! No jakże by inaczej! To tam jest mnóstwo drzew, liści spadających, szeleszczących, mieniących się w słońcu, błyszczących w kroplach deszczu, pływających w kałużach, w stawach...  Teraz jest chyba najpiękniej :) Można nie zauważyć tego jadąc głównymi ulicami samochodem, tramwajem czy autobusem. Wystarczy zwolnić trochę... przejść się uliczkami osiedla, alejkami w parku... 
Jest naprawdę uroczo! 
Tak ostatnio spacerowałam. Zrobiłam dziesiątki zdjęć, bo nie mogłam się oprzeć urokom jesieni :)
Wróciłam do domu i szyłam, szyłam...

Uszyłam "Jesień idzie przez park" 



Uszyłam. Najprościej, jak można było, przedstawiłam jesień w parku. Ale to nie koniec! 
Makatka została dokończona na szkolnych warsztatach z klasą szóstą. Uczestniczy warsztatów, dziewczynki i chłopcy, z wielką pasją wycinali z kolorowego filcu, liście. Liście zostały pięknie ozdobione pikowaniem. Zręczne ręce przy pracy, uwieczniłam na zdjęciach.






No i proszę bardzo! Lecą liście z drzew :) Makatka zyskała trzeci wymiar!





Miło było prowadzić warsztaty z dziećmi. Jestem pod wrażeniem radzenia sobie z igłą i nitką! Każde z dzieci samodzielnie nawlekało igłę, dawało radę z plączącą się nitką. Są dumne z ukończonej pracy. Makatka została w szkole i jest ozdobą Pracowni Sztuki.

Dziękuję Pani prowadzącej pracownię, za zorganizowanie spotkania i dzieciom za uczestnictwo w warsztatach. Miło było! Do zobaczenia... :) 




poniedziałek, 24 października 2016

Mitenki

Zrobiłam mitenki, dwie pary. Małe i większe. Większe ręce do pozowania znalazłam ;), z mniejszymi miałam problem. Poradziłam sobie jednak.






Dziękuję za Wasze wizyty i komentarze pod poprzednimi wpisami. To bardzo miłe, że odwiedzacie mnie na blogu.

Jesiennie, mokro na dworze... ale to też ma swój urok! Proszę... spójrzcie! Kolorowe niebo mam u stóp ;)


A na koniec, słodki poczęstunek :)





Przyjemnie popołudnie spędzić przy herbacie czy kawie i posmakować mini drożdżówki! Z wisienką z konfitury... ech... mmm... smaki lata... ;)

Pozdrawiam i do kolejnego spotkania :)

niedziela, 16 października 2016

Jesień

Za oknem mgła, mokro... ale na brak kolorów narzekać nie można!
Wirują liście na wietrze, krople deszczu lecą...
Uszyłam co widzę za oknem. Uszłam w formie pocztówki.




Jesienne pozdrowienia :)