Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szal estoński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szal estoński. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lutego 2021

Szal, jeszcze jeden szal...

Wiosna! Ach, zrobiło się nagle ciepło i wiosna wkroczyła z dnia na dzień! Śnieg w mgnieniu oka stopniał, dosłownie w dwa dni zniknęły hałdy śniegu sprzed domu! Pewnie jeszcze zrobi się chłodniej, ale... trochę wiosny mam już na parapecie swojego okna. Zaraz lepiej... weselej... słońce grzeje... :) 

 W grudniu ubiegłego roku zrobiłam szal dla E. Podobał się nie tylko jej :) Koleżanka zapragnęła też mieć taki. No cóż... było jedno "ale", nie robię dwóch takich samych rzeczy! Tak więc dla B. zrobiłam też szal... niby taki sam, ale inny ;) Proszę bardzo, oto szal "takie sam, ale inny" :) 






Dziękuję za odwiedziny i komentarze pod poprzednimi wpisami. Cieszę się, że blogi jeszcze "żyją" i mają swoich czytelników :) 

Wiosny w sercu, pieknej, słonecznej i pełnej kwiatów  życzę wszystkim i sobie też. Trzymajmy się zdrowo :) 

poniedziałek, 10 lipca 2017

Szal estoński

Zrobiłam! :) 
Od dawna myślałam o zrobieniu estońskiego szala. Cienki, lekki... mgiełka po prostu. Mam książkę gdzie są wzory na te szale ("Knitted Lace of Estonia"). Po angielsku. Nie bardzo znam ten język... ale i bez tego można sobie poradzić. Graficzne oznaczenia oczek są czytelne i zrozumiałe jeśli się robi na drutach. A poza tym, są dobrzy ludzi co pomogą, bo znają języki! Szczególnie młodzi ludzie! A jeszcze w dobie internetu... ;) można sobie jakoś radzić z językami obcymi. Ech... no nie na tyle by dokładnie tłumaczyć książki ale... robótka może posuwać się do przodu! No i tak zrobiłam szal. Zrobiłam zgodnie z opisem, ze 100% wełny  jak w opisie. Użyłam drutów o tym numerze jak w książce. Proszę sobie wyobrazić, że skończyłam szal, lekko przeprałam, upięłam (zblokowałam) i szal ma dokładnie taki wymiar jak w opisie w książce!

Oto szal Queen Silvia w moim wykonaniu.  







Dziękuję za wpisy przy zakolanówkach. I jeszcze wyjaśnienie, że to nie są moje nogi! Do sesji zaprosiłam moją najmłodszą córkę.