Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witraż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witraż. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 stycznia 2026

Moja pierwsza indywidualna wystawa patchworków

W poprzednim  wpisie zapraszałam Was na wystawę moich prac.



Od tygodnia wystawa jest otwarta! :) 

Wernisaż był ogromnym przeżyciem dla mnie. Było fantastycznie! Uroczyście, wzruszająco, wesoło i gwarnie. Wszystkim, którzy uczestniczyli w moim WIELKIM DNIU, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję :)

Oto kilka zdjęć z wernisażu






Oprowadzanie kuratorskie














                                                       

                                                         Kwiaty są w domu do dzisiaj :) 

                                                           

                                                    


Nadal emocje są we mnie :)

Zapraszam do odwiedzenia Biblioteki Głównej Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Moja wystawa będzie dostępna do 30 stycznia 2026. Osobiście bywam tam i chętnie spotkam się z odwiedzającymi i udzielę odpowiedzi na pytania dotyczące pracy nad patchworkiem.

Bardzo dziękuję Pani dyrektor Annie Gryta, za umożliwienie realizacji mojej wystawy. 

Dziękuję też całemu personelowi Biblioteki Głównej ZUT za pomoc i cierpliwość przy organizacji wystawy.

Autorką większości zdjęć jest Joanna Olszowska 

Więcej zdjęć można obejrzeć na stronie Biblioteki oraz na moim profilu na FB


Pozdrawiam (nadal "cała w skowronkach" ;))

Jolcia




 


 


wtorek, 30 grudnia 2025

Zaproszenie

 Jesss... jesss... jesss...! Wystawa! 

Moja pierwsza indywidualna wystawa :)

Nie muszę chyba dużo pisać, po prostu:  ZAPRASZAM wszystkich do oglądania moich prac :)




Zapraszam serdecznie :)


wtorek, 20 maja 2025

Kartki okolicznościowe

 "Czy kartkę na komunię też by pani uszyła?" Takie pytanie zadała mi Pani, która oglądała moje prace. Hmmm... pomyślałam chwilkę i odpowiedziałam, że tak. Czemu nie, jeszcze takich nie szyłam. 

Nowe wyzwanie! Przeglądałam kartki w sieci, w sklepach... wszystko takie tradycyjne.  Ok, uszyłam dwie, tradycyjne. W bieli, złocie... 



Po kilku dniach wpadłam na pomysł, by uszyć coś "takiego mojego" ;) , coś mniej popularnego, coś oryginalnego, bardziej kolorowego. Uszyłam więc kolejne dwie kartki. Zainspirowałam się witrażami. 





Kartki są w formie karnetu, otwierane. Jest miejsce na wpisanie życzeń, takich osobistych, od siebie.
Karnet ma wymiar 15/21cm.

Ciekawa jestem, które kartki podobają się Wam bardziej. 

niedziela, 20 kwietnia 2025

Wielkanoc 2025

 Życzę wszystkim słonecznych i radosnych Świąt Wielkanocnych :)

Kartki z życzeniami, takie tradycyjne, wysyłane pocztą,  oczywiście uszyłam sama.








czwartek, 15 sierpnia 2024

Lato... lato wszędzie...

Tak właściwie to nie mam co pisać dużo. Gorące lato... 

...szyję czasem jakieś drobiazgi. Ooo... zakładki do książek, to się fajnie szyje... w dwa trzy dni, z doskoku przy maszynie. Tematy też letnie, a jakże... przecież w Szczecinie był zlot żaglowców z całego świata! To osobny temat do szycia i pokazania miasta. W sieci pełno relacji na ten temat, pięknych zdjęć... zajrzyjcie "tu i tam"...kto nie był niech żałuje i obejrzy relacje wspaniałych fotografów. Moje zdjęcia nie są tak efektowne :( Ale zakładki w tym klimacie... hmmm...uszyłam :)



Tak... lato trwa... gorące lato pełne wszystkiego czym lato jest. 


Kwiaty, letnie kwiaty. To one dekorują latem balkony, ogrody, skwery w mieście, łąki... Wszędzie pełno kolorów! Moja róża w ogrodzie, w tej chwili zaczyna kwitnąc po raz drugi. 


Jedną z nich uszyłam w formie witrażyka. Nie jest to duża praca, wymiar 21/26cm.


A! I jeszcze zakładka z różami! Ciekawostka, bo jest uszyta z resztek nici. 


Pozdrawiam :) Dziękuję za Wasze odwiedziny i komentarze :) 

środa, 29 maja 2024

W kapeluszu

 Okazuje się, że wyciągam różności z lamusa i... kontynuuję pomysły sprzed lat ;) 

Cztery lata temu, prawie w tej samej porze roku uszyłam "Damę w kapeluszu". Zajrzyjcie proszę pod ten link Dama w kapeluszu Poczytajcie znowu historie sprzed lat! Ta historia ma dalszy ciąg.

 Uszyłam kolejne panie w kapeluszu. Witraże. Prace mają wymiary 32/42cm. Czarne kontury to lamówki szerokości 6 i 3mm! 

Inspiracją są ilustracje z internetu. 


Groszki i róże

Nad morzem

Dziękuję za komentarze pod wcześniejszym wpisem i pozdrawiam :) 

 



niedziela, 14 kwietnia 2024

"Rybki". Moja praca i historia jej powstania.

 Nie tak dawno skończyłam szyć "Rybki".  Skończyłam. 


Moje "Rybki" mają jednak długą historię, ojjj... bardzo długą! 

Około 20 lat (!!!), tak... tak... około 20 lat temu byłam w Wilnie. Tam w antykwariacie kupiłam czasopismo Lena Specjal -Patchwork. W tamtym czasie u nas, raczej rzadkość w kioskach czy EMPiKu. Tam właśnie był wzór tego patchworku. "Szum morza", taki jest tytuł oryginału. Ja nadałam swojej pracy tytuł "Rybki", bo skupiłam się na poszukiwaniu tkanin bawełnianych z wzorem rybek. Niestety... dopiero po długich poszukiwaniach udało mi się kupić gładką bawełnę koloru niebieskiego, żółtego oraz... rybki! No... nie był to szczyt marzeń. Na granatowym tle ciut... kolorowe rybki. Zabrałam się wtedy do szycia. Przygotowałam szablony ze wzoru z gazetki, wycięłam część... ...przerwa... za jakiś czas znowu wróciłam do tego... znowu była przerwa. I tak było kilka razy.  Jakoś zniechęciłam się... :( Poskładałam wszystko co miałam przygotowane i razem z czasopismem zapakowałam do kartonu. W międzyczasie już miałam w tym kartonie kilka innych gazetek o patchworku. I tak mijały lata... 

No i... jesteśmy już w czasie teraźniejszym :) Bajecznie kolorowe tkaniny patchworkowe  są już dostępne.  Zobaczyłam kolorowe rybki! Rybki...! Dokupiłam kilka wzorów i wyciągnęłam z kartonu zaczęty ileś lat temu patchwork. Postanowiłam wykorzystać co już miałam. Nie chciałam wyrzucać i zaczynać od nowa. Docięłam kilka elementów brakujących, i... mogę powiedzieć jak Ania z Zielonego Wzgórza: "wpadłam w otchłań rozpaczy":(  Wycinając elementy nie uwzględniłam dodatków na szwy! 

Nie poddałam się jednak. Postanowiłam, że skończę te "Rybki" :) 

Jak wybrnęłam? Nie zszywałam elementów tak jak powinno się je szyć według wzoru. Ułożyłam "na styk" na cienkiej ocieplinie z klejem. Przyprasowałam i wykończyłam jak witraż. W miejscach styku przeszyłam wąską lamówkę. Brzegi też obszyłam lamówką. I gotowe :) 

Pięknej wiosny życzę :) 

Pozdrawiam :) 

środa, 3 czerwca 2020

Dama w kapeluszu

Historia damy w kapeluszu jest długa... bardzo długa! Historia zaczęła się jakieś piętnaście lat temu. Tak! Wtedy właśnie w sieci znalazłam obrazek z damą w kapeluszu i zapisałam go na swoim komputerze. Uszyję kiedyś... I tak czas leciał, szyłam inne projekty, zajmowałam się innymi sprawami... od czasu do czasu pomysł witraża "Dama w kapeluszu" wracał. Po jakimś czasie przygotowałam "szmaty", coś tam zaczęłam nawet. Znowu projekt poszedł w odstawkę. I tak czas leciał, szyłam inne projekty, zajmowałam się innymi sprawami... No i po... piętnastu latach postanowiłam ten projekt zrealizować do końca. Kapelusze bowiem będą motywem dekoracyjnym w  przedpokoju. To też pomysł, który zrodził się... nooo... nie będę pisała ile temu ;)
Teraz uszyłam! Witraż ma wymiar 33/42cm. Czarna lamówka tworząca witraż jest wąska, ma 3mm. 



Z tym obrazkiem mam jeden problem. Nie mogę odszukać w sieci autora obrazu. Dużo zdjęć pokazuje się w sieci, ale... może przez brak znajomości języków obcych... nie daję rady? :( Proszę więc, jeśli uda się komuś znaleźć autora, dajcie znać. 
A! No i moja dama jest lustrzanym odbiciem oryginału. Chyba te piętnaście lat temu, nie pomyślałam, że używając flizeliny do aplikacji, przerysowując obrazek, otrzymam lustrzane odbicie! Hahaahaaa... :)  

Dokładam kilka fotek zrobionych w trakcie pracy. 







 Cieszę się z każdej Waszej wizyty tutaj. Pozdrawiam :)


wtorek, 13 grudnia 2016

Widok za oknem (1)

Od kilku (może od kilkunastu!) lat, wisi u mnie na ścianie stara rama okienna. Co do tej ramy od początku mam plany. Ciągle tylko plany... niestety... :( Tłem dotychczas była zielona ściana.  Rama wisiała pusta. Była pusta do dzisiaj! Od dzisiaj, co jakiś czas "widok za oknem" będzie się jednak zmieniał! 

Nadchodzi Boże Narodzenie. "Widok za oknem" teraz mam taki :) 
















Witraż :) 
Pierwsze zdjęcie, przy sztucznym oświetleniu. Drugie i trzecie - przy dziennym świetle. Kolejne to już szczegóły (zdjęcia robione w trakcie szycia).
Tło uszyłam z resztek, z kawałków, które zostały mi po szyciu "Gwiazdozbioru Serce" Łączenia kawałków przykryłam, przyszywając cienką lamówkę (6mm!) No i dół :) Szopka, postacie... wszystko to jest wycięte z naklejonej na flizelinę do aplikacji, czarnej bawełny, następnie naszyte na batik. Inspirację samej szopki zaczerpnęłam ze starego numeru czasopisma BURDA..Tam jednak nie był to patchwork. 
Całość wykończona czarną lamówką. Może więc spokojnie wisieć również bez ramy. 

A! Zapomniałam dodać, że moja praca ma wymiar 60/160cm :)

Wydaje mi się, ze nastrojowo. A jak Wam się podoba?