czwartek, 2 września 2021

Chyba lato już się kończy

Zostaje wspomnienie. Jeszcze raz pole z makami.  

Szczegóły





W trakcie tworzenia



Dziękuję za odwiedziny i komentarze na moim blogu. Chociaż blogi stają się mało popularne, to ja jednak lubię tu publikować swoje prace. 

Pozdrawiam serdecznie. 

piątek, 23 lipca 2021

Maki, maki...

Maki. 

Maki to taki letni kwiat, wdzięczny do oglądania, malowania, fotografowania i... okazuje się do uszycia! Gdzie się nie spojrzy są maki! Rosną w mieście, na łące, na polu, pod lasem, w ogrodzie...

Uszyłam kolejne maki :) 







Maki w zbożu. Uszyte ze skrawków. Ta sama technika co maki z czerwca  Wymiary tej pracy, 40/60cm

Teraz kolejne letnie kwiaty "na tapecie" ;) 

Pozdrawiam. Zapraszam do oglądania i komentowania. 

niedziela, 20 czerwca 2021

Jeszcze len, jeszcze Żyrardów

Len okazał się doskonałym materiałem na szycie różnych rzeczy. 

Oto Urząd Miasta w Żyrardowie na uszytej przeze mnie pocztówce. Lniany Urząd Miejski! Widoczek ma wymiary 21/15cm. 


Po za tym? Gorąco... upał... Nie narzekam... "Lato, lato wszędzie, zwariowało oszalało..." ;) 


Czasem wieczorem coś tam dziergam. Po skończeniu szala dla Eli i szala dla Beaty  zostało mi trochę włóczki. Co z tego zrobić, by już nie zostawało? Zrobiłam prostą, niezbyt dużą chustę. Ozdobą prawych oczek jest pas ażurów. Chusta nieduża, ot... tak do przykrycia ramion w chłodny letni wieczór.  Włóczka to mieszanka jedwabiu i moheru. Cienka i delikatna. Chusta, po zwinięciu, zmieści się nawet do małej torebki. A więc... przyda się :) 


Dziękuję, że tu zaglądacie :) Zapraszam nadal :) 

Pozdrawiam 

 


 

piątek, 4 czerwca 2021

Zakwitły maki

 Tak... w koło mnóstwo kwiatów. Wszystko kwitnie. Taka pora roku. 

Nie piszę, że piękna, bo dla mnie, każda pora roku jest piękna, ciekawa, inna. Każda pora roku ma swój urok. Lubię każdą porę roku. 

U mnie zakwitły maki ;)  Proszę bardzo, można oglądać :) 


Do uszycia tej pracy, zużyłam resztki tkanin. Mam sporo ścinków i mówiąc szczerze, właśnie z takich resztek zamierzam w najbliższym czasie szyć. Nic się nie marnuje, nic nie wyrzucam. 

Zapraszam do obejrzenia etapów powstawania mojej pracy.

Zszywanie różnych kawałków tkanin na tło.

Ciąg dalszy "produkcji" tła.

Trawy, łodyżki kwiatów, powstały z paseczków, ścinków.
 
Ułożone paseczki traw, przykryłam tiulem. Przepikowałam. Na wierzch układałam maki.

Jeszcze więcej maków. Większe, te bliżej i ścinki czerwone - to maki w dali.

Teraz pikowanie detali przy kwiatach, trawach...
 
Powoli zaczyna wyglądać ;)

Zbliżenie na szczegóły.

Jeszcze detale.

Widać tutaj, że nawet splątane nici wykorzystałam.

Lamówka przyszyta i... gotowe :) 


Maki pojadą daaalekooo...
Dobrych, słonecznych dni życzę! Pozdrawiam.





niedziela, 23 maja 2021

Halo, Żyrardów! Dziękuję :)

W poprzednim wpisie, napisałam między innymi: "Moja praca została wyróżniona nagrodą specjalną Prezydenta Miasta Żyrardowa". W piątek, odebrałam paczkę pełną niespodzianek! :)   




 Dziękuję Panie Prezydencie Żyrardowa :) 

Wszystkim czytelnikom bloga, bardzo dziękuję za gratulacje i miłe słowa. 
Dla Was, konwalie, rosnące u mnie przy wejściu do domu, pod schodami! Pozdrawiam :)






poniedziałek, 17 maja 2021

Jak to ze lnem było.

 Nie wiem czy o wszystkim napiszę jak należy. Nie wiem czy o czymś, o kimś nie zapomnę. Nie wiem czy... Niby emocje opadły, ale ciągle jest radość, wielka radość :) Moja praca została wyrózniona nagrodą specjalną Prezydenta Miasta Żyrardowa!!! 

No, ale... po kolei.

Muzeum Lniarstwa w Żyrardowie wraz ze Stowarzyszeniem Polskiego Patchworku ogłosiło konkurs "Jak to ze lnem było". 

Długo zastanawiałam się... co uszyć... jak to uszyć... mnożyły się pomysły... czas przyspieszał... pomysły się zmieniały. Aż w końcu powstała praca pod tytułem "Moja opowieść o lnie". 



Moja opowieść, w skrócie, w czterech punktach, jest następująca: 

1. Tak pamiętam z lat sześciedziesiątych, pole lnu u cioci w Wielkopolsce.
2. Żyrardów, inspirowałam się zdjęciami z internetu (za pozwoleniem autorów zdjęć).
3. Sklep Polski Len w Szczecinie. Razem z mamą często tam bywałam.Neon nad sklepem, mozaika przy wejściu i regał z belami lnu.
4. Hafty mojej mamy na lnie


Kilka zbliżeń szczegółów





Patchwork uszyty jest prawie w 100% z lnu. Taki był warunek. U mnie tylko zdjęcia haftów mojej mamy są wydrukiem na sztucznej imitacji płótna. Do uszycia pracy wykorzystałam własne zasoby lnu oraz len, który otrzymałam między innymi od sponsorów wydarzenia: Lniany zaułek  i Szykowny dom  Do mojej pracy potrzebowałam jednak dużo kolorów. I tu z pomocą przyszła Natalia. Natalia prowadzi pracownie krawiecką i szyje lniane sukienki. Dostałam od niej duuużo kolorowych, ścinków! To co było do wyrzucenia, mogłam wykorzystać, by stworzyć coś nowego! Dziękuję za pomoc :) Aaa... dziękuję też Aleksandrze i Joannie z grupy "fejsbukowej"  Mozaiki szczecińskie za pomoc w wyszukaniu mozaiki ze szczecińskiego sklepu Polski Len! Tobie Ada Krawczak też dziękuję za neon :)  Dziękuję organizatorom wystawy i konkursu: Stowarzyszeniu Polskiego Patchworku, Muzeum Lniarstwa w Żyrardowie oraz sponsorom nagród. Agnieszka Kaczmarska Tobie dziękuję za wiarę we mnie ;)  Zrobiło się jak na rozdaniu Oskarów! :))) No cóz... Trzeba docenić prace wszystkich, którzy przycznili się do organizacji takiego wydarzenia, i to w czasie... wiadomo, covidowym. Wiem ile pracy wymaga przygotowanie wystawy. Bardzo żałuję, że nie mogłam uczestniczyć w wernisażu, że nie zobaczę wystawy... cóż... jeszcze będzie normalnie! ;) 

Gratuluję wszystkim uczestnikom konkursu i wystawy! 
  

Tu można zobaczyć wszystkie prace: http://polskipatchwork.pl/index.php/2021/05/15/ogloszenie-wynikow-konkursu-i-wernisaz-wystawy-jak-to-ze-lnem-bylo/?fbclid=IwAR2hMxKTIFacH5bBDQHrQ_e55HTvqYFtr5hyL0ZmeOdxBrWWc4AP21KkZF4

I tutaj jest galeria prac: https://projektyspp.wordpress.com/2021/05/15/jak-to-ze-lnem-bylo-galeria/


Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających bloga. Cała w skowronkach... ;) 


Jola 

sobota, 24 kwietnia 2021

Tulipany

Uszyłam kolejną zakładkę. Tulipany.


 Kwiecień... niebawem już maj...  a moje przydomowe tulipany jeszcze nie zakwitły.




Pięknie kwitną prymulki.



Pozdrawiam. Życzę zdrowia oraz ciekawych książek do czytania i pięknych zakładek do nich.