czwartek, 9 lipca 2020

Obrazki z tkaniny.. czyli coś do wakacyjnych lektur. Zakładki.

Moje zakładki do książek, to mikro patchwork ;)   
Uszyłam ich kilka. Dzisiaj przedstawiam dwie: "Pod żaglami" i "Słoneczniki". Myślę, że to fajne zakładki do wakacyjnej lektury. Po urlopie może też być miłym wspomnieniem lata. 




Lubię szyć takie drobiazgi. Ale wbrew pozorom to nie jest szybki efekt! To nie jest tak, że taki mały obrazek, to myk... myk... i gotowe! Na uszycie nawet takiego maleństwa, trzeba poświęcić jednak kilka godzin pracy. Jak już wspomniałam, ja te maleństwa bardzo lubię szyć :) Pomysłów na uszycie zakładek wakacyjnych mam jeszcze mnóstwo. Zapraszam więc do zaglądania na mój blog. Niebawem pokażę następne. 
Pozdrawiam serdecznie tych co tu zaglądają i komentują.   

środa, 3 czerwca 2020

Dama w kapeluszu

Historia damy w kapeluszu jest długa... bardzo długa! Historia zaczęła się jakieś piętnaście lat temu. Tak! Wtedy właśnie w sieci znalazłam obrazek z damą w kapeluszu i zapisałam go na swoim komputerze. Uszyję kiedyś... I tak czas leciał, szyłam inne projekty, zajmowałam się innymi sprawami... od czasu do czasu pomysł witraża "Dama w kapeluszu" wracał. Po jakimś czasie przygotowałam "szmaty", coś tam zaczęłam nawet. Znowu projekt poszedł w odstawkę. I tak czas leciał, szyłam inne projekty, zajmowałam się innymi sprawami... No i po... piętnastu latach postanowiłam ten projekt zrealizować do końca. Kapelusze bowiem będą motywem dekoracyjnym w  przedpokoju. To też pomysł, który zrodził się... nooo... nie będę pisała ile temu ;)
Teraz uszyłam! Witraż ma wymiar 33/42cm. Czarna lamówka tworząca witraż jest wąska, ma 3mm. 



Z tym obrazkiem mam jeden problem. Nie mogę odszukać w sieci autora obrazu. Dużo zdjęć pokazuje się w sieci, ale... może przez brak znajomości języków obcych... nie daję rady? :( Proszę więc, jeśli uda się komuś znaleźć autora, dajcie znać. 
A! No i moja dama jest lustrzanym odbiciem oryginału. Chyba te piętnaście lat temu, nie pomyślałam, że używając flizeliny do aplikacji, przerysowując obrazek, otrzymam lustrzane odbicie! Hahaahaaa... :)  

Dokładam kilka fotek zrobionych w trakcie pracy. 







 Cieszę się z każdej Waszej wizyty tutaj. Pozdrawiam :)


wtorek, 26 maja 2020

Kwietna łąka

Kwietne łąki powstały już w wielu miastach. Ja uszyłam taką łąkę w miniaturce. 
Wielkość tradycyjnej pocztówki 11/16cm.


Pozdrawiam, trzymajmy się zdrowo :)

środa, 6 maja 2020

Pocztówka dla Artura

Ani brat, Artur, potrzebuje pomocy... Tu można przeczytać o Arturze.

Rzadko szyję pocztówki z innych miast. Głównie szyję widoki ze Szczecina. Ponieważ przy szyciu pomagam sobie zdjęciami (wykorzystuję własne zdjęcia), a tych aktualnych mam najwięcej z mojego miasta. Dzisiaj wyjątek, uszyłam widok poznańskiego ratusza. Ania mieszka w Poznaniu, prowadzi tam sklep z tkaninami i szyje różności. To ukłon dla niej i jej ciężko chorego brata. Podarowałam widokówkę na aukcje dla Artura. Jeśli ktoś z Was chce mieć taki widoczek, pocztówkę (wymiar 16/11cm) może wspomóc Artura licytując na aukcji. 



poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Maki mnie inspirują

Był taki czas, że maki mnie inspirowały. Było lato, zrobiłam sporo zdjęć i... szyłam. Dzisiaj znalazłam jeszcze taką pocztówkę z makiem. Uszyłam ją jeszcze przed makami z poprzedniego wpisu. Dzisiaj ma swoją premierę na blogu. 



Dziękuję za odwiedziny u mnie. Trzymajmy się zdrowo :) 

wtorek, 21 kwietnia 2020

"Maki"

Ten wpis miał być w lutym. W marcu jednak była wystawa w Poznaniu i "Nagietek drugi", potem... aaa... potem tyle się działo...

Wracam więc do tematu zasadniczego czyli Minerva i "Maki". W połowie stycznia (jak ten czas leci!) napisałam tutaj, na blogu, post No to zaczynam..., i rzeczywiście zaczynałam szycie moją nową maszyną. Pisałam, że prędkość mnie przeraża, że muszę się do niej przyzwyczaić i takie tam... Pierwszą pracą jaką na niej wypikowałam są "Maki". Ponieważ z prędkością maszyny nie za bardzo sobie radziłam (pisałam o tym w poście No to zaczynam) , pikowanie wybrałam z wolnej ręki, "takietam" ;) Nie żadne precyzyjne wzorki, nie żadne proste linie tylko właśnie swobodne poruszanie się w różnych kierunkach i kształtach. To mi pozwoliło zapanować nad prędkością, a nie nad precyzją szycia. Swobodne pikowanie dało mi czas, przyzwyczaić stopę do odpowiedniej siły nacisku. Teraz już dość dobrze sobie radzę z prędkością Minervy :) W międzyczasie wypikowałam dużą torbę i kołderkę dla Izy, którą szyłam w ramach projektu "Za jeden uśmiech". Tu już pikowałam konkretne wzory. Wyszło...? oceńcie sami :) Ja jestem zadowolona :) 

A to... "Maki"!  Moja pierwsza praca na mini long arm quilting machine. 
Wymiary pracy 80/90cm.




  

Pozdrawiam serdecznie i... trzymajcie się zdrowo :) 

sobota, 11 kwietnia 2020

Wielkanoc 2020

Święta Wielkanocne inaczej niż zazwyczaj. 
Tak... te święta spędzimy w swoich domach, i to nam wyjdzie na zdrowie. Oby tak było, obyśmy wszyscy mogli się spotkać za jakiś czas w realnym świecie, w zdrowiu. Właśnie zdrowia najbardziej życzę każdemu. 

Zdrowych świąt! Pełnych wiary i nadziei, i mimo wszystko... pogodnych i ciepłych :) 



Piękna wiosna w moim ogródku i po sąsiedzku :)