wtorek, 18 sierpnia 2020

Mozaika szczecińska

 W poprzednim wpisie pokazałam narzutę patchworkową. To był duży patchwork. Dzisiaj pocztówka (11/16 cm), mikro patchwork ;) 




Mozaika szczecińska. Głowa gryfa jest herbem Szczecina. W mozaice, Gryf ma jeszcze śrubę okrętową i jest symbolem Stoczni Szczecińskiej. Mozaika jest na budynku należącym
do stoczni
Autorami tej mozaiki są Pani Stefania Mazurczak i Pan Andrzej Maciejewski. 

To druga mozaika szczecińska, którą uszyłam. Wcześniej uszyłam taką https://jolcinepasje.blogspot.com/2017/09/summer-postcard.html  Chyba uszyję jeszcze kilka, bo podoba mi się takie szycie i efekty :) 

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :) 

niedziela, 9 sierpnia 2020

Łatwiej było uszyć niż sfotografować.

Pogoda jaka jest każdy widzi i odczuwa po swojemu. Jednym za gorąco, drudzy korzystają z upalnego lata. Oby to korzystanie... ech... nie będę się rozpisywać na ten temat.

Narzuta. Uszyłam narzutę w odcieniach bieli. Trudne to do sfotografowania :(  Łatwiej było uszyć.

Chłodniej się zrobiło, prawda ;)?  Narzuta ma wymiary 150/200cm, wypikowana gęsto, z brzegiem w "herbatniczek", ręcznie podszyta lamówka i doszyte perełki w centrum gwiazdek.

Pikowanie, a jakże (!) na mojej Minervie! Komfort pikowania takiego wymiaru, na tej maszynie, jest - rewelacyjny! Żadnego zwijania w rulon, przerzucania na ramię wałka zwiniętego quiltu, przepychania pod ramieniem maszyny... sielanka. Pikować i nie przestawać! Rozpędziłam się :) Chociaż nie za bardzo lubię szyć narzuty, ogromniaste pledy, to zapowiadam jednak kolejny, duży, pikowany quilt! Rozpędziłam się! :)  Sama przyjemność  :) A mniejsze prace do pikowania, to już będzie bajka! Kolejka do pikowania już się uzbierała. 

Proszę bardzo... jeszcze kilka zdjęć :) 


I w całej okazałości.
Pozdrawiam i trzymajcie się... ZDROWO! Dbajmy o siebie :) 

czwartek, 16 lipca 2020

Można uszyć sobie tęczę :)

Uszyłam jeszcze kolejne zakładki. Tęczowe :) Ze skrawków... 



...i ze ścinków.



W lecie, po deszczu, z okna mojej pracowni czasem widzę tęczę. Nie jest ona aż tak intensywna kolorystycznie jak ta, uszyta. No cóż... wyobraźnia pracuje. Dużo u mnie świtała dziennego, słońca i... zieleni. Mogę powiedzieć, że mam własną dżunglę ;) 



Pozdrawiam :)

poniedziałek, 13 lipca 2020

Uszyłam kolejne zakładki :)

Z radością stwierdzam, że moje zakładki podobają się :) Cieszę się bardzo :) 
Uszyłam znowu dwie. 



Inspiracje do tematów, co ma być na zakładce podsuwa najczęściej... "samo życie" ;)  Wystarczy wyjść z domu... tuż za rogiem przy płocie! Piękny widok :) Pykkk... zdjęcie zrobione ;)  Wystarczy sięgnąć na półkę, po starą książkę z rysunkami letnich kwiatów.



Później siadam w swoim królestwie ;) ...jakiś mały projekcik mam w głowie, coś tam sobie naszkicuje, przeszukuję stertę resztek szmat, docinam... układam...  maszyna w ruch i... tak to wygląda w trakcie tworzenia ;) :) 




To mi sprawia radość! :) 
Pozdrawiam :)




czwartek, 9 lipca 2020

Obrazki z tkaniny.. czyli coś do wakacyjnych lektur. Zakładki.

Moje zakładki do książek, to mikro patchwork ;)   
Uszyłam ich kilka. Dzisiaj przedstawiam dwie: "Pod żaglami" i "Słoneczniki". Myślę, że to fajne zakładki do wakacyjnej lektury. Po urlopie może też być miłym wspomnieniem lata. 




Lubię szyć takie drobiazgi. Ale wbrew pozorom to nie jest szybki efekt! To nie jest tak, że taki mały obrazek, to myk... myk... i gotowe! Na uszycie nawet takiego maleństwa, trzeba poświęcić jednak kilka godzin pracy. Jak już wspomniałam, ja te maleństwa bardzo lubię szyć :) Pomysłów na uszycie zakładek wakacyjnych mam jeszcze mnóstwo. Zapraszam więc do zaglądania na mój blog. Niebawem pokażę następne. 
Pozdrawiam serdecznie tych co tu zaglądają i komentują.   

środa, 3 czerwca 2020

Dama w kapeluszu

Historia damy w kapeluszu jest długa... bardzo długa! Historia zaczęła się jakieś piętnaście lat temu. Tak! Wtedy właśnie w sieci znalazłam obrazek z damą w kapeluszu i zapisałam go na swoim komputerze. Uszyję kiedyś... I tak czas leciał, szyłam inne projekty, zajmowałam się innymi sprawami... od czasu do czasu pomysł witraża "Dama w kapeluszu" wracał. Po jakimś czasie przygotowałam "szmaty", coś tam zaczęłam nawet. Znowu projekt poszedł w odstawkę. I tak czas leciał, szyłam inne projekty, zajmowałam się innymi sprawami... No i po... piętnastu latach postanowiłam ten projekt zrealizować do końca. Kapelusze bowiem będą motywem dekoracyjnym w  przedpokoju. To też pomysł, który zrodził się... nooo... nie będę pisała ile temu ;)
Teraz uszyłam! Witraż ma wymiar 33/42cm. Czarna lamówka tworząca witraż jest wąska, ma 3mm. 



Z tym obrazkiem mam jeden problem. Nie mogę odszukać w sieci autora obrazu. Dużo zdjęć pokazuje się w sieci, ale... może przez brak znajomości języków obcych... nie daję rady? :( Proszę więc, jeśli uda się komuś znaleźć autora, dajcie znać. 
A! No i moja dama jest lustrzanym odbiciem oryginału. Chyba te piętnaście lat temu, nie pomyślałam, że używając flizeliny do aplikacji, przerysowując obrazek, otrzymam lustrzane odbicie! Hahaahaaa... :)  

Dokładam kilka fotek zrobionych w trakcie pracy. 







 Cieszę się z każdej Waszej wizyty tutaj. Pozdrawiam :)


wtorek, 26 maja 2020

Kwietna łąka

Kwietne łąki powstały już w wielu miastach. Ja uszyłam taką łąkę w miniaturce. 
Wielkość tradycyjnej pocztówki 11/16cm.


Pozdrawiam, trzymajmy się zdrowo :)