poniedziałek, 24 października 2016

Mitenki

Zrobiłam mitenki, dwie pary. Małe i większe. Większe ręce do pozowania znalazłam ;), z mniejszymi miałam problem. Poradziłam sobie jednak.






Dziękuję za Wasze wizyty i komentarze pod poprzednimi wpisami. To bardzo miłe, że odwiedzacie mnie na blogu.

Jesiennie, mokro na dworze... ale to też ma swój urok! Proszę... spójrzcie! Kolorowe niebo mam u stóp ;)


A na koniec, słodki poczęstunek :)





Przyjemnie popołudnie spędzić przy herbacie czy kawie i posmakować mini drożdżówki! Z wisienką z konfitury... ech... mmm... smaki lata... ;)

Pozdrawiam i do kolejnego spotkania :)

10 komentarzy:

  1. Śliczne mitenki i własnoręcznie zrobione łapki też niczego sobie :)
    O rety, ale się głodna zrobiłam! Toć nie wolno tyle jeść! Już starczy na dziś! A tu takie kuszenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtammm... Agnieszko! Częstuj się ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jaga! Dziękuję :) Twoje mitenki to jest COŚ! Zachwycam się nimi bez końca :)

      Usuń
  3. Jakie fajne, na poranne chłody jak znalazł :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze koneicznie jutro upiec sobie drozdzowki..rekawiczek nie zrobie bo zwyczajnie nie umie a sa sliczne.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mitenki zawsze się przydadzą.
    Ja także uwielbiam ciasto drożdżowe.
    Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe mitenki :-) Obydwie pary piękne :-)
    Drożdżówki... uwielbiam... :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne mitenki, wyglądają cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne super. Zaraz dodaje Pani bloga do moich ulubionych żebym nie przegapiła kolejnego posta.
    http://kasinyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń