Konkurs rozstrzygnięto, nagrody rozdane, wystawa otwarta i potrwa do 24 marca 2017 roku.
Mogę więc pokazać swoją pracę.
"Nagietek"
Wzięłam udział w konkursie, jednak bez sukcesu. No cóż... konkurencja duża.
Zapraszam do zapoznania się z wynikami konkursu i zdjęciami prac nagrodzonych oraz wszystkich prac biorących udział w konkursie.
Zdjęcia z otwarcia wystawy
Laureatom konkursu gratuluję i dziękuję Stowarzyszeniu Polskiego Patchworku oraz firmie Fiskars za organizację konkursu i wystawy.
Pozdrawiam moje czytelniczki i... spójrzcie! Wiosna tuż... tuż! :)
.
sobota, 4 marca 2017
czwartek, 2 marca 2017
Konkurs, "Pomarańczowo mi..."
Konkurs jest już na finiszu. Niebawem wystawa prac.
Teraz trwa w internecie głosowanie publiczności na najlepszą pracę "Pomarańczowo mi..."
Zapraszam do obejrzenia patchworków uszytych na konkurs. Uczestnikom konkursu miło będzie, jeśli docenicie ich trud i oddacie głos na wybraną, najpiękniejszą Waszym zdaniem prace. Tu można głosować.
Wszystkim uczestnikom konkursu życzę wygranej :) Głosującym dużo artystycznych wrażeń :)
sobota, 25 lutego 2017
Tak sobie robię na drutach
Niby zima ma się już ku końcowi.... już słońce wcześniej wstaje, dłużej jasno na dworze popołudniami, ptaki śpiewają, klucz gęsi widziałam, są już przebiśniegi, rannik kwitnie...
Wieczorami nadal robię na drutach :)
Teraz powstają "kapciuszki w gości" ;) Tak nazwałam ciepłe, lekkie, robione na drutach, kapcie, które zawsze można mieć w torbie. Wpadam do kogoś na kawkę, pogaduszki... na dworze jeszcze mokro, błoto... zdejmuję buty i zakładam swoje własne kapcie :)
Dopiero mam jeden gotowy. Trochę się namęczyłam przy nim. Przy drugim będzie łatwiej! Zamierzam też uszyć do tych kapciuszków jakiś woreczek. Ale to już... później ;)
Pozdrawiam
Wieczorami nadal robię na drutach :)
Teraz powstają "kapciuszki w gości" ;) Tak nazwałam ciepłe, lekkie, robione na drutach, kapcie, które zawsze można mieć w torbie. Wpadam do kogoś na kawkę, pogaduszki... na dworze jeszcze mokro, błoto... zdejmuję buty i zakładam swoje własne kapcie :)
Dopiero mam jeden gotowy. Trochę się namęczyłam przy nim. Przy drugim będzie łatwiej! Zamierzam też uszyć do tych kapciuszków jakiś woreczek. Ale to już... później ;)
Pozdrawiam
środa, 25 stycznia 2017
Okładki na "Bardzo Ważny Zeszyt"
Uszyłam dwie okładki na duży zeszyt formatu A4. To "Bardzo Ważny Zeszyt"!
Pierwsza okładka, jest z aplikacjami z batikowej bawełny. Aplikacje naszyte na surowy len. Kwiatki wypikowane "z ręki". Ptasi śpiew też jest wypikowany "z ręki". Ten ptasi trel..., pięciolinia i nutki, wymagały każdorazowo zakończenia nitki. Trochę się pobawiłam z wiązaniem po lewej stronie ;) Ale... warto było! Jest efektownie! :)
Ta okładka jest takaaa... bardziej na luzie ;) Instrumenty też odpowiednie chyba: flet, harmonijka...
Druga okładka, bardziej elegancka... poważniejsza jakby. Prawdziwy ;) zapis nutowy w okienku, na tle z różami. Pasują tu skrzypce :)
Która ładniejsza? Pewnie trudno zdecydować, co?
Nooo... zależy co komu w duszy gra ;)
Na dzisiaj tyle :) Pozdrawiam... :) :)
Pierwsza okładka, jest z aplikacjami z batikowej bawełny. Aplikacje naszyte na surowy len. Kwiatki wypikowane "z ręki". Ptasi śpiew też jest wypikowany "z ręki". Ten ptasi trel..., pięciolinia i nutki, wymagały każdorazowo zakończenia nitki. Trochę się pobawiłam z wiązaniem po lewej stronie ;) Ale... warto było! Jest efektownie! :)
Ta okładka jest takaaa... bardziej na luzie ;) Instrumenty też odpowiednie chyba: flet, harmonijka...
Druga okładka, bardziej elegancka... poważniejsza jakby. Prawdziwy ;) zapis nutowy w okienku, na tle z różami. Pasują tu skrzypce :)
Która ładniejsza? Pewnie trudno zdecydować, co?
Nooo... zależy co komu w duszy gra ;)
Na dzisiaj tyle :) Pozdrawiam... :) :)
wtorek, 24 stycznia 2017
Kołderka dla Martynki
Uszyłam kołderkę dla Martynki.
Wspólnie z koleżankami biorącymi udział w projekcie "Kołderka za jeden uśmiech" przygotowałyśmy kołderkę dla Martynki. Dziewczynka jest poważnie chora. Ma jednak swoje pasje i marzenia. Pasją Martynki są konie i kwiaty. Tak więc Ela z Warszawy, Gosia z Biecza, Karolina z Konstancina, Ewa z Konina , LucynaJola z Warszawy, Dona z Wrocławia, Sałasia z Warszawy, Basia z Łodzi, Halina z Jasła i Henia ze Śremu, wyhaftowały piękne obrazki :)
Dzięki współpracy tylu osób powstała kołderka, pełna dobrych myśli i naszego serca.
Mam nadzieję, że całość zrobi wrażenie na Martynce i wywoła przynajmniej ten przysłowiowy jeden uśmiech ;)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję hafciarkom za współpracę :)
Piękną bawełnę na plecki kołderki dostałam od Jadwisi z Warszawy! Dziękuję :)
Wspólnie z koleżankami biorącymi udział w projekcie "Kołderka za jeden uśmiech" przygotowałyśmy kołderkę dla Martynki. Dziewczynka jest poważnie chora. Ma jednak swoje pasje i marzenia. Pasją Martynki są konie i kwiaty. Tak więc Ela z Warszawy, Gosia z Biecza, Karolina z Konstancina, Ewa z Konina , LucynaJola z Warszawy, Dona z Wrocławia, Sałasia z Warszawy, Basia z Łodzi, Halina z Jasła i Henia ze Śremu, wyhaftowały piękne obrazki :)
Dzięki współpracy tylu osób powstała kołderka, pełna dobrych myśli i naszego serca.
Mam nadzieję, że całość zrobi wrażenie na Martynce i wywoła przynajmniej ten przysłowiowy jeden uśmiech ;)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję hafciarkom za współpracę :)
Piękną bawełnę na plecki kołderki dostałam od Jadwisi z Warszawy! Dziękuję :)
sobota, 21 stycznia 2017
Małe mitenki
Ciągle coś robię...
Czas biegnie... muszę więc nadrobić zaległości na moim blogu.
Dzisiaj pokazuję mitenki, które zrobiłam dla mojej małej ulubienicy :)
Kolejny wpis za dzień, dwa... zapowiada się ciekawie :)
Dziękuję wszystkim za życzenia świąteczne, noworoczne, za komentarze pod ubiegłorocznymi wpisami, za życzliwość, pochwały, uwagi, odwiedziny, za...
...za wszystko! Za to, że jesteście :)
Pozdrawiam serdecznie i do... następnego wpisu!
Jola :)
Czas biegnie... muszę więc nadrobić zaległości na moim blogu.
Dzisiaj pokazuję mitenki, które zrobiłam dla mojej małej ulubienicy :)
Kolejny wpis za dzień, dwa... zapowiada się ciekawie :)
Dziękuję wszystkim za życzenia świąteczne, noworoczne, za komentarze pod ubiegłorocznymi wpisami, za życzliwość, pochwały, uwagi, odwiedziny, za...
...za wszystko! Za to, że jesteście :)
Pozdrawiam serdecznie i do... następnego wpisu!
Jola :)
piątek, 30 grudnia 2016
Organizer dla seniorki
Organizer to bardzo przydatna rzecz! Jakiś czas temu uszyłam coś takiego. Wszystko co potrzeba jest pod ręką osoby leżącej w łóżku. Tak jak napisałam w temacie "Organizer" ,Sama już wiem, że można zmienić co nieco i będzie jeszcze lepiej.
Całe życie się człowiek uczy. Na lepsze pomysły wpada się po skończonej
pracy." ;)
Rozmyślając nad prezentem gwiazdkowym dla mojej mamy, która "wszystko ma i nic nie potrzebuje" (to cytat z jej wypowiedzi), pomyślałam, że uszyję organizer na balkonik dla seniorki :)
Znalazłam w internecie mnóstwo pomysłów na coś takiego!No i proszę bardzo... uszyłam!
Teraz łatwiej przenieść do drugiego pokoju to co najbardziej potrzebne. Butelka z wodą - zawsze pod ręką! Okulary - są! Długopis, gazeta, książka, chusteczki... Kieszonki są po obydwóch stronach organizera. To naprawdę ułatwia życie seniorom słabo poruszającym się! :)
Rozmyślając nad prezentem gwiazdkowym dla mojej mamy, która "wszystko ma i nic nie potrzebuje" (to cytat z jej wypowiedzi), pomyślałam, że uszyję organizer na balkonik dla seniorki :)
Znalazłam w internecie mnóstwo pomysłów na coś takiego!No i proszę bardzo... uszyłam!
Teraz łatwiej przenieść do drugiego pokoju to co najbardziej potrzebne. Butelka z wodą - zawsze pod ręką! Okulary - są! Długopis, gazeta, książka, chusteczki... Kieszonki są po obydwóch stronach organizera. To naprawdę ułatwia życie seniorom słabo poruszającym się! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















