wtorek, 13 grudnia 2011

"Za jeden uśmiech"

Pod koniec listopada byłam na spotkaniu w Warszawie. Tam szyłyśmy kołderki dla chorych dzieci. Wspólnie z Basią z Łodzi udało się uszyć wierzch i "skanapkowałyśmy" kołderkę. Reszta była moim zadaniem domowym. Oto efekt :)





A tu kilka szczegółów z bliska.


Kwadraty wyhaftowały: Ewa i Aga z Konina, Jadwiga i LucynaJola z Warszawy oraz Kinga z Jędrzejowa. To dzięki nim powstała truskawkowa kołderka dla Basieńki :) Mam nadzieję, że mała Basia uśmiechnie się na widok truskawek.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mnie :)



A tymczasem...




...idą święta!!! :)))

18 komentarzy:

  1. Jolcia idą idą .Twoje kołderki to takie male arcydzieła . Dobra ciocia z ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta kołderka jest fantastyczna pod każdym względem! Hafty i szmatki idealnie dobrane i jeszcze te artystyczne wykończenie... Zachwycająca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest piękna i radosna, niech otula i rozbawia Basieńkę. dziewczyny wspaniałą pracę wykonałyście- szacun. Pozdrawiam serdecznie :) Ula

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecudna kołderka. Pięknie dobrane tkaniny, cudne hafty, a obramowanie jest zachwycające. Tyle razy się przymierzałam do falistego brzegu kołderki i jeszcze nigdy takiego nie uszyłam, a bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudna kołderka! truskawkowy temat pierwsza klasa Wam wyszedł! hafty są przepiękne, dopracowane w każdym calu! i ta lamówka ślicznie to wygląda

    OdpowiedzUsuń
  6. Szyjecie cudowne kołderki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejne dziecko zostanie uszczęśliwione.
    Jolcia cudna jest ta kołderka.
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż mi ślinka pociekła na widok tak truskawkowej kołderki, ona nawet pachnie truskawkami :)

    A brzeg... no jak to u Jolci, nie może być łatwy i prosty, ale w tym wypadku to chyba właśnie ten brzeg jest wisienką na torcie, a nie perfekcyjne pikowanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno się uśmiechnie i to od ucha do ucha, bo kołderka jest cudowna. Sam motyw truskawki jest jak dla mnie szczególnie miły, bo moja dziecinka robi zawsze furorę gdy ubieram jej bluzeczke cała w truskawki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ale kołderka!!! a ta lamówka brak słów CUDO!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudnie uszyta kołderka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudne są te wasze kołderki, pod każdym względem! Podziwiamy nieustannie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Smaczna i taka radosna - widać, że tworzyły ją pozytywnie zakręcone istoty :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. DZiękuję za uznanie! :))) Chociaż czasu ciągle mało to właśnie kołderki trzymają mnie przy życiu :))) Jestem z nich dumna... a cccooo! :)))
    Ściskam wszystkich mocno. Po Waszych pozytywnych komentarzach aż chce się szyć kolejną :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze i niezmiennie podziwiam Twoje kołderki, truskawkowa jest tak pogodna i smakowita, że muuusi wywołać uśmiech.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękna, słodziutka kołdereczka, no i jak zawsze w Twoim przypadku uszyta perfekcyjnie i bardzo pomysłowo :)

    OdpowiedzUsuń