Zostałam zaproszona do udziału w pewnym projekcie.
Powstaje album z piosenkami o regionie nadbałtyckim, o Szczecinie... trochę historii, bałtyckich legend, wspomnień bardziej współczesnych... Jednym słowem dużo o tym, co wiąże się z moim miastem, portem i nie tak odległym naszym morzem.
Do zilustrowania tego projektu zaprosiła mnie pani Liliana Skarbińska-Karaś. Dostałam teksty piosenek i "wolną ręką" do interpretacji plastycznej :)
"Szczecińska wiosna" [fragment wiersza p.Ścisłowskiego]
"...i magnolie zakwitną w Szczecinie,
rozweselą swym kwiatem różowym.
Tam gdzie Jasnych Błoń przestrzeń świetlista
zazielenią się wszystkie platany,
tutaj wiosna odnajdzie swą przystań,
tutaj z wiosną się wszyscy spotkamy."
Tak wygląda moja wiosna w Szczecinie :) Obrazek oczywiście uszyty. Rozmiar ilustracji - 21/15cm (A-5)
Pozdrawiam i zapraszam do odwiedzin. Będą kolejne ilustracje do piosenek :)
piątek, 11 maja 2018
poniedziałek, 16 kwietnia 2018
Jest... jest wiosna! :)
Zajrzałam na mój blog a tu... zima jeszcze starszy! Nie, tak być nie może! Przecież na świecie tak pięknie :)
Nie mam nowych prac do pokazania, bo cierpię... na brak wolnego czasu :( Ale... w myśl przysłowia: "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"! O!
A mam wyczekaną wiosnę! Proszę bardzo :) Zachwyca mnie każdy zielony świeży pączek,każdy kwiatek, kotek wygrzewający się na słońcu, wiewiórka... ech... spacerując można cieszyć się ciepłem, słońcem...
Proszę bardzo! Czyż świat nie jest piękniejszy z każdym dniem?
Chociaż dzisiaj u mnie pada... jednak i ten deszcz cieszy. Wszystko wkoło robi się taaakie zielone! Deszcz też potrzebny :) Jak się nie ma co się lubi... ;) Pozdrawiam wiosennie :)
Nie mam nowych prac do pokazania, bo cierpię... na brak wolnego czasu :( Ale... w myśl przysłowia: "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"! O!
A mam wyczekaną wiosnę! Proszę bardzo :) Zachwyca mnie każdy zielony świeży pączek,każdy kwiatek, kotek wygrzewający się na słońcu, wiewiórka... ech... spacerując można cieszyć się ciepłem, słońcem...
Proszę bardzo! Czyż świat nie jest piękniejszy z każdym dniem?
Chociaż dzisiaj u mnie pada... jednak i ten deszcz cieszy. Wszystko wkoło robi się taaakie zielone! Deszcz też potrzebny :) Jak się nie ma co się lubi... ;) Pozdrawiam wiosennie :)
piątek, 9 marca 2018
Zima jeszcze trwa
Ciepłe skarpety zawsze mile widziane :) Ojjj... tak! :)
Zima jeszcze trwa, chociaż do kalendarzowej wiosny już tak blisko :) Nie tak dawno - mrozy, jakich przez całą zimę nie było! Dwa... trzy dni temu - taki widok za oknem!
No to co pozostaje? Zakładam ciepłe kolanówki i... aby do wiosny! :)
Niech wiosna przybywa, bo spragnieni słońca i ciepła czekamy niecierpliwie :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrych dni :)
Zima jeszcze trwa, chociaż do kalendarzowej wiosny już tak blisko :) Nie tak dawno - mrozy, jakich przez całą zimę nie było! Dwa... trzy dni temu - taki widok za oknem!
No to co pozostaje? Zakładam ciepłe kolanówki i... aby do wiosny! :)
Niech wiosna przybywa, bo spragnieni słońca i ciepła czekamy niecierpliwie :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrych dni :)
wtorek, 23 stycznia 2018
Takie tam...
O wszystkim i o... niczym dzisiaj ;)
Styczeń dobiega końca, czas świąteczny się kończy. Wspomnę więc jeszcze o jednym prezencie, który uszyłam.
Okładka na zeszyt. Surowy len i piórko sójki.
Przód i tył okładki.
I zbliżenie na piórko.
Zimową porą dokarmiam ptaki w karmniku na ogródku. Czasem zostawiają mi piórko ;) Właśnie takie zostawione piórko było inspiracją do uszycia tej okładki. Niestety oryginał mi się gdzieś zawieruszył :( Być może zgarnęłam razem ze szmatami sprzątając po szyciu. Ale... mam jeszcze jedno piórko! Oto zdjęcie. Kto zgadnie, jaki ptaszek mnie odwiedził? ;)
No i jeszcze na koniec tego wpisu! Bajkowy, zimowy, piękny wieczór :)
Trzymajcie się ciepło i zaglądajcie do mnie, zapraszam :)
Pozdrawiam... :)
Styczeń dobiega końca, czas świąteczny się kończy. Wspomnę więc jeszcze o jednym prezencie, który uszyłam.
Okładka na zeszyt. Surowy len i piórko sójki.
Przód i tył okładki.
I zbliżenie na piórko.
Zimową porą dokarmiam ptaki w karmniku na ogródku. Czasem zostawiają mi piórko ;) Właśnie takie zostawione piórko było inspiracją do uszycia tej okładki. Niestety oryginał mi się gdzieś zawieruszył :( Być może zgarnęłam razem ze szmatami sprzątając po szyciu. Ale... mam jeszcze jedno piórko! Oto zdjęcie. Kto zgadnie, jaki ptaszek mnie odwiedził? ;)
No i jeszcze na koniec tego wpisu! Bajkowy, zimowy, piękny wieczór :)
Trzymajcie się ciepło i zaglądajcie do mnie, zapraszam :)
Pozdrawiam... :)
wtorek, 9 stycznia 2018
Czapka i szalik na drutach
Wracam jeszcze do świątecznych prezentów.
Oto jeden z prezentów, które zrobiłam własnoręcznie. Szalik baktus i czapka na życzenie ;)
Obdarowana zadowolona i przy obecnej pogodzie chętnie zakłada czapkę i szalik :) Ja też jestem zadowolona z efektu.
Komplet zrobiłam z włóczki Magic Fine Yarn Art 557
Pozdrawiam i dziękuję za komentarze i odwiedziny na moim blogu :)
Oto jeden z prezentów, które zrobiłam własnoręcznie. Szalik baktus i czapka na życzenie ;)
Obdarowana zadowolona i przy obecnej pogodzie chętnie zakłada czapkę i szalik :) Ja też jestem zadowolona z efektu.
Komplet zrobiłam z włóczki Magic Fine Yarn Art 557
Pozdrawiam i dziękuję za komentarze i odwiedziny na moim blogu :)
czwartek, 28 grudnia 2017
Kolorowa kołderka dla Miłoszka
Od jakiegoś czasu nic na blogu się nie dzieje. W rzeczywistości tak nie jest! Dzieje się u mnie trochę ;) Może wolniej, niespiesznie... takie krótkie dni, mało chwil słonecznych... nie ma jak robić zdjęć :( Nie jestem profesjonalistką w robieniu zdjęć i te krótkie, ciemne dni nie sprzyjają, bym coś w miarę dobrze sfotografowała. Ale czasem udaje się, raz lepiej, raz gorzej... ;)
W październiku uszyłam kołderkę dla Miłoszka. Jest kolorowo, wesoło, ciepło i mięciutko ;) Rodzicom Miłoszka podobała się ta kołderka. Miłoszek jeszcze nic nie powiedział. Jest malutki. Ma dopiero kilka miesięcy.
Pozdrawiam serdecznie :)
W październiku uszyłam kołderkę dla Miłoszka. Jest kolorowo, wesoło, ciepło i mięciutko ;) Rodzicom Miłoszka podobała się ta kołderka. Miłoszek jeszcze nic nie powiedział. Jest malutki. Ma dopiero kilka miesięcy.
Pozdrawiam serdecznie :)
niedziela, 17 grudnia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















