sobota, 26 lutego 2011

Jeszcze zima trwa ale...

...na dworze słonecznie przynajmniej :)
 Skarpetki więc już ażurowe, w ciepłych kolorach.
Zrobiłam od palców. Rozpoczęłam tak a zakończyłam elastycznym zakończeniem (Knit-One Purl-One Bind-Off)





Narazie jest jedna skarpetka gotowa ale... będzie niebawem druga ;)
Pozdrawiam :)

17 komentarzy:

  1. To może ją w jakąś onucę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieee... no niebawem zrobię drugą! Może juuutro ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do juuuuuuuutra to Ci noga odpadnie z zimna! :p

    OdpowiedzUsuń
  4. no i powiem że zazdroszczę takich cieplutkich skarpet bo ja to jestem zmarźlak straszny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, przepiękne po pierwsze dlatego że we wzorki a po drugie włóczka urody nadzwyczajnej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Skarpety super,może i mnie się uda zrobić takim sposobem....

    Krasnalkowe robótki ..Iwona

    OdpowiedzUsuń
  7. Noga druga nie marznie Koroneczko, bo przecież mam już inne skarpety. Zresztą na dworze już cieplej, tylko -7 rano było ;)
    Madziula, zmarźlaku! Wiosna nadchodzi :)
    Maryna, włóczka jest niemiecka, specjalna na skarpetki. Tylko ta już z mniejszą zawartością wełny. Jest miękka i miła w dotyku.
    Iwona - próbuj, to naprawdę nie jest trudne.

    Dobrze, że mnie odwiedzacie! Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna skarpeciorka, ach...
    taka długa i cieplutka, nic nie szkodzi że wiosna nadchodzi. Skarpetki zawsze są potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Doczekałam się- przynajmniej jednej. Do jednego sandała. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna włóczka! No i ażurowe skarpetki, hmmmm... co najmniej ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetna skarpetka! Ja też siadam dziś do drugiej "na eksport". Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Jolcia no piękna ta skarpeta, ale koniecznie zrób drugą bo jak nie to mikołaj do takiej małej skarpety będzie Ci prezenty przynosił :X

    OdpowiedzUsuń
  13. kolory rewelacyjne, a takie skarpetki to marzenie, aż szkoda w buty

    OdpowiedzUsuń