czwartek, 16 lipca 2020

Można uszyć sobie tęczę :)

Uszyłam jeszcze kolejne zakładki. Tęczowe :) Ze skrawków... 



...i ze ścinków.



W lecie, po deszczu, z okna mojej pracowni czasem widzę tęczę. Nie jest ona aż tak intensywna kolorystycznie jak ta, uszyta. No cóż... wyobraźnia pracuje. Dużo u mnie świtała dziennego, słońca i... zieleni. Mogę powiedzieć, że mam własną dżunglę ;) 



Pozdrawiam :)

6 komentarzy:

  1. Swietna teczowa zakladka.Jak ja dawno nie szylam patchorkow.Pewnie juz zapomnialam, jak sie je szyje.)Buziaki sle.)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne te Twoje zakładki! Takie radosne :-) a dżungla cudnie się rozrasta :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Są super! Dżungla też ładna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. sliczniutkie, ale ty cierpliwosc masz

    OdpowiedzUsuń