czwartek, 6 grudnia 2012

Skarpetki robione od palców

Zrobiłam na drutach skarpetki, rozmiar jak dla krasnoludka. Długość stopy, około 8cm, cholewka też ma podobną wysokość. Zrobione na pięciu drutach, od palców, pięta wyrobiona metodą skróconych rzędów.  Co tam będę dużo pisała. Popatrzcie proszę :)






Skarpetki w pięknej, świątecznej aranżacji możecie zobaczyć u Ani (Chranny) To właśnie dla niej je zrobiłam :)

Pozdrawiam serdecznie i szukam dalej natchnienia na Waszych blogach, na świąteczne drobiazgi.

niedziela, 2 grudnia 2012

Idą święta!

Tak, tak... idą święta! Boże Narodzenie tuż, tuż.
W tym roku u mnie będzie bezpieczna choinka. 
Bombki czy też bańki, leciutkie jak piórko, nietłukące, do zabawy, do gniecenia... 





Pomysł zaczerpnięty z książki 55 Christamas Balls to knit 

Mam jeszcze inne ozdoby na tegoroczną choinkę. O nich opowiem za kilka dni.
Pozdrawiam Was drogie moje czytelniczki :) 


wtorek, 27 listopada 2012

Jeszcze jedna kołderka

Kołerka dla Misi. W kolorach różowych.
Magia, Dona, Grażyna, LucynaJola, DOO oraz Eni z kołderkowego forum haftowały kwadraciki. Ja uszyłam.










Pokażę jeszcze jak pikowałam kołderkę. Bez rysowania, "z ręki", takie sobie zawijaski ;)






Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem, za komentarze... cieszę się, że tu bywacie :) Dziękuję :)

sobota, 17 listopada 2012

Rękawice

Rękawice. 
Nie rękawiczki, a właśnie rękawice! 
Grube, ciepłe, duże... zrobione z grubej wełny (!), na grubych drutach, nr 5. 
Zrobiłam do kompletu dla A. Dzisiaj A. otrzymała prezent.
Urodzinowy prezent :)










Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za sympatyczne komentarze. 
Pogodnej niedzieli życzę :) 










niedziela, 11 listopada 2012

Czapki, szale czyli idzie zima.

Chociaż zima zaskoczyła już w październiku, teraz znowu piękna jesień! Wszędzie pełno kolorowych liści, słonecznie i... ciepło! 12 stopni! Plus! 

Zima chyba jednak tuż za progiem ;)
U mnie czas urodzinowy. Są więc prezenty na czasie. Ba... trochę wyprzedzające czas :)
Oto czapka, prezent dla M.

 
 Czapkę zrobiłam z niespełna 10dekagramów włóczki kupionej w sklepie z używaną odzieżą. Zapłaciłam 3zł! Koleżanka powiedziała, że... przepłaciłam! ;) Wzór czapki raczej tradycyjny, takie tam sobie kombinacje z warkoczem. 

Zrobiłam jeszcze komplet dla A. Baktus i czapka poppy!








 Bardzo mi się ta czapka podoba. Poszukałam w sieci i... znalazłam opis idealnie pasujący do włóczki, z której zamierzałam zrobić komplet, nawet kolory bardzo podobne(!), ale to już przypadek. 
Jestem wdzięczna blogerkom, które pomagają tłumacząc wzór :) 
Tutaj więc dziękuję Effci co robi odręcznie


niedziela, 28 października 2012

Kołderka w różowych kapciach ;)

Uszyłam kołderkę "za jeden uśmiech".  
To jest kołderka zapasowa. W naszym projekcie mamy zapasowe kołderki, bo zdarza się, że zgłoszone dziecko nie może czekać. Zdarzają się zgłoszenia dla bardzo chorych dzieci. Często ich stan jest na tyle poważny, że mamy obawy... mamy obawy, że dziecko nie obdarzy już nikogo uśmiechem. Normalny czas oczekiwania na kołderkę jest bardzo długi, 5-7 miesięcy!

Oto kołderka, która mam nadzieję kiedyś trafi do dziecka, które uśmiechnie się na jej widok.  


Kwadraciki wyhaftowały koleżanki hafciarki również biorące udział w projekcie. Są to:
eBeata, Mirka, Aga, LucynaJola, Chaga, Mila, Osia, Lilka, Ula i Halina.
Poniższe zdjęcie przedstawia "plecki" kołderki.


Myślę, że kołderka uWas, zaglądających na mój blog, też wywoła uśmiech :)  
Kołderka jest... jak w tytule już napisałam, w różowych kapciach! :)))

Uśmiechajmy się częściej :))) Pozdrawiam!

niedziela, 21 października 2012

"Jarmark wiejski" w Szczecinie!

Co tam będę dużo pisała. Proszę obejrzyjcie kilka fotek z "Jarmarku Wiejskiego" ze Szczecina!!!



Był prawdziwy chleb

Obwarzanki

Oscypki
Czosnek
Miód

Stoisko z miodem dla dorosłych i dla dzieci! ;)

Było też rękodzieło!

Bratnie dusze!
Bratnia dusza, to sympatyczna Basia z bloga  Niedźwiadkowa Kraina  Miło było poznać dziewczynę, która szyje ręcznie przytulne maskotki.

Było też co zjeść, wypić i posłuchać biesiadnych piosenek.
Pogoda dopisała. Było słonecznie i ciepło. Życzę organizatorom i sobie (!) by impreza odbywała się cyklicznie, przynajmniej raz w roku! Lubię jarmarczne klimaty :)
Zabrakło na tym jarmarku wiejskim, jesiennym,  góry jabłek! Dyń! Gruszek! Tyle owoców właśnie dojrzało w sadach! Zabrakło warzyw i owoców! 
Ale jest dobrze! Jarmarki bywają w Szczecinie!  Hurrraaa! :)))

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli :) Korzystajcie z pięknej pogody! Kto może - na wycieczkę! Na piechotę, z kijkami, rowerem. Za miasto, do lasu, nad jezioro. Wystarczy tylko do pobliskiego parku! 
Uściski :)